Autor |
Grey
Dobry alchemik
Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 129
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Wto 23:05, 12 Cze 2007
|
|
Wiadomość |
:: 'No Name Story' :: Part 1. WSPOMNIENIA
|
  |
|
witajcie... Mam nadzieje ze przezyjecie to co wlasnie tu wkleje... /jak beda przeklenstwa bez cenzorow- serdecznie przepraszam, przypisywałam to na szybko z zeszytu, jednakze postaramn sie je usuwac
--------------
[u] 1. WSPOMNIENIA[/u]
Jestem homunculusem, co tu kryć. Znaczy się, nie jestem homunculusem w pełni. Jestem wyżutkiem. I tyle. Innym słowem, nie jestem ani człowiekiem, ani homunculusem. Jako jedyna z homunculusów mam uczucia. Nie wiem jakim cudem, ale to szczegół. I nawet mogę alchemii używać. Ale jak na człowieka, mam za mało uczuć. Nie pamiętam mojej przeszłości, dokładniej są w niej białe palmy, czyli zdarzenia, których nie pamiętam. Wiem jedyne, że kiedyś byłam Państwową Alchemiczką.
A teraz, nie dość, że nie wiadomo po jakie gówno szlajam się z Lust, Envy'm, Sloth i Gluttonym, to jeszcze nie wiem, czym tak na prawdę jestem.
-Co nic się nie odzywasz? - zagadała do mnie Sloth. A było tak fajnie i cicho... No może nie licząc Gluta pytającego jakieś obiekty, czy może je zjeść.
-Bo lubię ciszę. - i od tego momentu nikt nic do mnie nie mówił. Zmierzaliśmy właśnie do domu w którym podobnież przebywa jakiś Edward z nazwiskiem na "E". Dziwne. Znam to miejsce, tylko nie wiem skąd. Ojej... I ten dom... Envy właśnie wywarzył drzwi kopniokiem. Mam złe przeczucia. Chwilę później na dół zbiegła dziewczyna z długimi blond włosami, niebieskimi oczami i kluczem francuskim w dłoni. Ją też skądś znam.
-Winry? - wyrwało mi się.
-Skąd mnie znasz? - przestraszona dziewczyna stanęła w połowie dość długich schodów.
-Yy... Teges... Włąśnie sama nie wiem... =o=
-Czego chcecie?!
-Gdzie jest Stalowy Alchemik?! - krzyknęła Lust.
Jak na razie, wszyscy byli spokojni, tylko nie ja. Od razu gdy usłyszałam nazwę "Stalowy Alchemik", automatycznie upadłam na kolana i złapałam sie za głowę. Ten ból...
'-Grey! Nie umieraj! Dasz radę! Jeszcze chwileczkęęęęę...!' - w głowie słyszałam dziwne głosy i czyjś szloch. Zamknęłam oczy. Zobaczyłam bardzo rozmazaną postać pochylającą się nad kimś. Zauwazyłam, że postać która się pochyla, płacze. Obraz był tak niewyraźny, że praktycznie można tylko rozróżnić kolory. Po chwili upadłam i nie miałam siły nic zrobić. Zupełnie nic. Słuchałam tylko, co się dzieje.[...cdn]
END OF PART 1
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |